75. rocznica obrony Cowes przez ORP „Błyskawica”.

W dniach od 4. do 8. maja delegacja 5 załogantów wraz z dowódcą kmdr por. Walterem JAROSZEM przebywała w Cowes na obchodach obrony miasta przez ORP ”Błyskawica”.

Obrona miasta miała miejsce w nocy z 4 na 5 maja 1942 r. „Błyskawica” przebywała wtedy w stoczni usuwając drobną awarię, kiedy to ponad 100 niemieckich bombowców próbowało zniszczyć całe miasto wraz ze stoczniami i zakładami zbrojeniowymi.

„Błyskawica” była jedynym punktem obrony miasta, ogień zaporowy z armat przeciwlotniczych skutecznie rozbił szyk bombowców, co uniemożliwiło celne zrzucanie bomb na miasto.

Rada Miasta Cowes co rok upamiętnia tamte wydarzenia organizując rozmaite uroczystości, zapraszając delegacje z okrętu. Po raz pierwszy  uroczystości z udziałem polskich okrętów odbyły się w 1992 r. w pięćdziesiątą rocznicę tamtych wydarzeń. Brały w niej udział dwa okręty, ORP „Wodnik” i ORP „Kaszub” i tak, co pięć lat biorą udział w obchodach okręty czy też jachty polskiej MW, natomiast delegacja z „Błyskawica” bierze udział prawie co rok.

W tym roku 75. rocznica obrony Cowes hucznie była obchodzona, gdyż brało w nich udział wiele grup artystycznych czy to polskich czy brytyjskich, były między innymi grupy z polskich szkół z Londynu, Portsmouth czy z Southampton, była też polska grupa taneczna „KARPATY”.

Najważniejsze uroczystości odbyły się 7 maja i wtedy to tłumy Polaków i Brytyjczyków aktywnie uczestniczyły w uroczystościach, chociażby śpiewając hymny. W East Cowes zorganizowany był wieczorek z lat czterdziestych jako upamiętnienie bohaterów z ORP ”Błyskawica”. W czasie uroczystości przybyli liczni zaproszeni goście wraz z polskim ambasadorem czy też konsulem generalnym. Byli też mieszkańcy Cowes, którzy pamiętali wydarzenia z 4 maja 1942 r.

Najbardziej w pamięci utkwiło mi jedno zdanie Brytyjki która powiedziała: „Dziękujemy Wam Polacy za to co zrobiliście dla Nas w czasie II wojny św.” Ogólnie byliśmy tam bardzo ciepło (zresztą jak co rok) przyjęci i najlepiej byłoby to kontynuować w latach przyszłych, wtedy pamięć o bohaterskich marynarzach z Polski pozostanie na dłużej na wyspach brytyjskich.